Interpelacja w sprawie stopnia zaawansowania przygotowań do wprowadzenia nowych matur w 2002 r.

   Szanowny Panie Ministrze! Prace nad nową maturą trwają już od kilku lat. Do opinii publicznej docierają optymistyczne zapewnienia, że nowy egzamin wymagać będzie tylko otwartej głowy i systematycznej pracy. Niepotrzebne będą już korepetycje i uczenie się na pamięć formułek.    Obowiązkowymi przedmiotami nowej matury będą: język polski, matematyka i język obcy nowożytny. Czwarty przedmiot do wyboru - od historii poprzez języki klasyczne, przedmioty przyrodnicze do informatyki. Największe zmiany dotyczą matury z j. polskiego i z tym przedmiotem wiążą się najpoważniejsze obawy nauczycieli. Potwierdzają je wyniki badań przeprowadzonych przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną w Łodzi wśród 300 uczniów klas maturalnych. Zostali oni poproszeni o wypełnienie testów wg nowej formuły egzaminacyjnej. W teście sprawdzającym rozumienie czytanego utworu średnim wynikiem był 20,9 pkt na 30 możliwych. Wypracowanie oceniono o wiele gorzej: zdający uzyskali średnio 18,3 pkt na 40 możliwych. Wielu uczniów miało wyniki poniżej 10 punktów.    Podstawę przygotowań nauczycieli i uczniów do nowej matury, czyli tzw. syllabusy (szczegółowe opisy wymagań z każdego przedmiotu, informacje o formach egzaminowania i kryteriach oceniania oraz przykłady zadań i pytań) wydano dopiero podczas wakacji, do wielu szkół trafiły one dopiero we wrześniu. Tymczasem zgodnie z przepisami syllabusy powinny być opublikowane co najmniej na dwa lata przed terminem egzaminów, czyli w maju.    Czy opublikowanie ich na przełomie maja i czerwca na stronach internetowych MEN jest spełnieniem tego warunku?    Czy zdaniem pana ministra każdy potencjalny maturzysta, czy też każde liceum ma dostęp do Internetu?    Z jakich funduszy szkoły miałyby wydrukować i rozdać zainteresowanym te dziesiątki stron zawierających syllabusy?    Czy w związku z powyższym nie pojawił się formalny powód do zakwestionowania terminu nowej matury 2002?    Czy półtora roku to wystarczająco dużo, aby uczniowie przyswoili sobie nowe wymagania?    Czy mieli oni odpowiednie szanse do należytego przygotowania się do zmian?    Czy realność nowego egzaminu była konsultowana z nauczycielami przedmiotów maturalnych?    Jak Ministerstwo Edukacji Narodowej wyobraża sobie techniczne rozwiązanie problemu matury wewnętrznej czy też pracy seminaryjnej z j. polskiego pisanej w ostatnim roku nauki?    W jaki sposób nauczyciel języka polskiego ma wywiązać się z trzech konsultacji przeprowadzanych z każdym z uczniów, gdzie już podczas pierwszej musi rzetelnie sprawdzić zgromadzoną bibliografię?    Czy prawdopodobny brak czasu nauczyciela nie spowoduje poszukiwania przez niektórych uczniów ˝usług˝ w postaci pisania prac za pieniądze, a inni uczniowie, np. uczciwi lub biedni, pozostaną bez szans?    Z szacunkiem    Poseł Izabella Sierakowska    Lublin, dnia 18 grudnia 2000 r.





repertuar na wesele Pożyczka na dowód Pożyczka na dowód Pożyczka na dowód Pożyczka na dowód druk wielkoformatowy Mieszkania na sprzedaż fortuna Wycieczki do Norwegii lampy do projektorów nastolatki-i-modna-fryzura omahafakty 24hplural